Marcin Bartyński

radca prawny

Doradzam przedsiębiorcom w procesie ich przekształceń. Pomagam na każdym etapie procedury. Przygotowuję projekty dokumentów, w tym przede wszystkim aktu założycielskiego, wypełniam wszystkie formularze. W ramach procedury przekształcenia reprezentuję przedsiębiorców przed sądami rejestrowymi, organami administracji publicznej...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się Sklep

Bardzo często zdarza się, że przedsiębiorca, który myśli o przekształceniu w spółę z o. o., prowadzi biznes w oparciu o jakąś decyzję administracyjną. Np. przedsiębiorcy prowadzący lokale gastronomiczne muszą posiadać koncesję na sprzedaż alkoholu i pozwolenie Sanepidu. Farmaceuta, który chce otworzyć aptekę, musi postarać się o zezwolenie na jej prowadzenie (o prawnych aspektach prowadzenia apteki poczytasz na blogu legalnaapteka.pl; twórca tego bloga jest jednocześnie jednym z autorów portalu ZnamSwojePrawo.pl).

Przedsiębiorca, który jeździ taksówką, musi wylegitymować się posiadaniem licencji transportowej. Dostawca Internetu jest objęty obowiązkiem posiadania zezwolenia radiowego, a nadto jest wpisany do rejestru przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Właściciel kopalni powinien postarać się o koncesję na wydobywanie kopalin ze złóż.

Oczywiście, przykładów można mnożyć. Wszystkie te decyzje są kierowane do przedsiębiorcy – osoby fizycznej, który nabył określone w niej zezwolenie. Co się stanie z tym uprawnieniem w chwili przekształcenia? Czy przejdzie na spółkę, czy też wygaśnie? A może zostanie przy owej osobie fizycznej?

Otóż zasadą jest, że te wszystkie zezwolenia, koncesje przyznane przedsiębiorcy w decyzji administracyjnej przechodzą na spółkę w dniu przekształcenia. Żeby jednak nie było tak dobrze, trzeba powiedzieć, że od każdej zasady są wyjątki. Tak jest i w tym przypadku, ponieważ decyzja albo ustawa, na podstawie której wydano decyzję, mogą stanowić inaczej.

I tak w decyzji może być zawarte wprost stwierdzenie, że dane uprawnienie nie będzie przechodzić na spółkę powstałą wyniku przekształcenia. Takie ograniczenie może być zawarte również w ustawie.

Jeżeli zatem prowadzisz sklep, w którym sprzedajesz alkohol i przekształcasz się w spółkę z o. o., to najpierw sprawdź w treści koncesji, jakie będą skutki przekształcenia. Potem zajrzyj do ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Jeżeli decyzja i ustawa milczą w tym temacie, możesz spokojnie kontynuować procedurę.

Jeżeli jednak ustawa lub decyzja w jakiś sposób regulują kwestię przekształcenia, zastanów się, w jaki sposób ta regulacja wpłynie na procedurę.

Pan Jan prowadził jednoosobową działalność gospodarczą w zakresie wykonywania robót budowlanych. Stawiał nowe budynki, remontował stare. Niektórzy klienci nie zapłacili mu faktur za wykonane roboty. Z kolei on sam został dłużnikiem – zakupił w hurtowni materiały budowlane i mimo nadejścia terminu wymagalności, nie zapłacił ceny.

Jednocześnie pan Jan planuje przekształcenie działalności w spółkę z o. o. Co się stanie z wierzytelnościami i długami pana Jana w dniu przekształcenia?

Przejście na spółkę praw…

Otóż istotą przekształcenia jest to, że spółka co do zasady wstępuje w prawa i obowiązki, które przed przekształceniem przysługiwały przedsiębiorcy.

A zatem spółce będzie przysługiwało prawo żądania zapłaty faktur. Pan Jan wystawił faktury, a spółka z mocy samego przekształcenia ma prawo żądać ich zapłaty.

… i obowiązków

Trochę inaczej sprawa ma się z długami. Jeżeli pan Jan zakupił towar z odroczonym terminem płatności lub wziął kredyt, to przekształcenie nie zwalnia go z odpowiedzialności za zaciągnięte zobowiązania. Przez okres trzech lat od dnia przekształcenia będzie odpowiadał solidarnie ze spółką za zobowiązania, które zaciągnął prowadząc działalność gospodarczą. Zatem hurtownia będzie mogła żądać zapłaty i od pana Jana, i od spółki.

W pierwszym przypadku powództwo o zapłatę powinna wytoczyć spółka. W drugim przypadku można solidarnie pozwać dotychczasowego przedsiębiorcę ze spółką.

Tytuł wykonawczy

Załóżmy teraz, że pan Jan przed dniem przekształcenia pozwał swojego klienta o zapłatę i uzyskał nakaz zapłaty. Następnie ten nakaz zapłaty uprawomocnił się, pan Jan wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności, w wyniku czego uzyskał tytuł wykonawczy.

Po uzyskaniu tytułu wykonawczego sąd rejestrowy przekształcił działalność gospodarczą w spółkę z o. o.

W tej sytuacji spółka nie może oddać sprawy do komornika, pomimo że wstępuje w prawa i obowiązki przedsiębiorcy. Najpierw musi wystąpić do sądu o przeniesienie tytułu wykonawczego z pana Jana.

Warto o tym pamiętać.

Dawno temu królowie myśleli o tym, kto zasiądzie na tronie po ich śmierci. W Polsce i na Litwie w czasach monarchii elekcyjnej często próbowali zabezpieczyć tron dla swoich potomków. Jan III Sobieski bardzo pragnął, aby panowanie po nim objął jego syn, Jakub. Jego marzeniem było wywojowanie od Turków Mołdawii, aby jej księciem dziedzicznym uczynić właśnie Jakuba i dać początek królewskiej dynastii Sobieskich.

Wazowie zastanawiali się, jak zaprowadzić w Polsce i na Litwie dziedziczną monarchię absolutną. Z kolei Zygmuntowi Staremu jeszcze za życia udało się doprowadzić do koronacji swojego syna – Zygmunta Augusta.

Kilka wieków wcześniej Bolesław Krzywousty w testamencie podzielił kraj pomiędzy swoich synów, ponieważ nie chciał, aby po jego śmierci toczyły się bratobójcze walki o sukcesję. Pamiętał, jak jego brat Zbigniew próbował odebrać mu tron; i w tym celu ów Zbigniew sprowadzał na Polskę najazdy sąsiadów. W końcu za te wszystkie zdrady Bolesław kazał oślepić swojego brata i wtrącić go do lochu…

A dlaczego ty nie miałbyś pomyśleć, kto przejmie władzę w spółce po Twojej śmierci?

Zgodnie z ogólnymi zasadami spadkobrania udziały w spółce po Twojej śmierci odziedziczą Twoi spadkobiercy. Ale czy wszystkim będzie zależało na rozwoju spółki? Może znajdzie się czarna owca, która będzie złośliwie przeszkadzać w prowadzeniu działalności pozostałym spadkobiercom-wspólnikom?

Wiedz, że do umowy spółki możesz wprowadzić zapisy, które np. będą wyłączać od dziedziczenia udziałów pewne kategorie osób lub w inny sposób kształtować zasady spadkobrania udziałów. Może warto skorzystać z tych instytucji?

Po pewnej rozprawie klient prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą opowiadał mi o tym, że chciałby, aby po jego śmierci interes po nim przejęły jego dzieci. A jest co przejmować! Przez lata działalności zbudował świetnie prosperującą firmę.

Zdumiewające jest to, że tak mało przedsiębiorców myśli o tym, co nastąpi po ich śmierci. Co się stanie z ich majątkiem, z zaciągniętymi zobowiązaniami, pracownikami. Po nas choćby potop! Odnoszę wrażenie, że ów klient jest jednym z niewielu przedsiębiorców, który myśli o takich sprawach.

Ostatnio radca prawny Przemysław Ostrzyżek w znakomitym filmie „Koniec biznesu cz. IV – sukcesja” na swoim videoblogu bezpiecznybiznes.tv zwrócił uwagę na to, co się dzieje w chwili śmierci przedsiębiorcy. Przede wszystkim wygasają pełnomocnictwa przez niego udzielone, w tym pełnomocnictwa do dysponowania rachunkami bankowymi; a zatem wygasa dostęp do środków zgromadzonych na tych rachunkach.

Innym skutkiem śmierci przedsiębiorcy jest wygaśnięcie przyznanych mu zezwoleń, koncesji.

Czy wiesz, że zobowiązania zaciągnięte przez przedsiębiorcę co do zasady nie wygasną w chwili jego śmierci? Zakupiłeś towar z odroczonym terminem płatności? Jak myślisz, kto w razie Twojej śmierci będzie musiał zapłacić za ten towar? Twoi spadkobiercy!

Jest wiele, wiele innych skutków śmierci przedsiębiorcy.

Zapowiadają się zatem niezłe tarapaty. Jak im zapobiec?

Dobrym rozwiązaniem jest przekształcenie działalności w spółkę z o. o. (nie mam tu na myśli jedynie formalnego przekształcenia). Zobacz, w chwili Twojej śmierci, spółka z o. o. nie przestanie istnieć. Nagle nie wygasną koncesje, zezwolenia. Nie wygasną też umowy o pracę z pracownikami, a z ich strony nie powstają roszczenia z tytułu odpraw. Jeżeli spółka zaciągnęła jakieś zobowiązanie, to spółka będzie musiała je wykonać, a nie spadkobiercy zmarłego. Przedstawiciele spółki nadal będą mieli dostęp do środków zgromadzonych na rachunkach bankowych.

Zatem już teraz pomyśl, w jaki sposób Twoi spadkobiercy przejmą po Tobie biznes.

Jakiś czas temu poznałem historię pewnej kobiety. Owa kobieta wiele lat temu była zatrudniona w jakiejś firmie, chyba w biurze stoczni, i w pewnym momencie zaczęło jej brakować środków na życie (z powodu zaciągniętych zobowiązań). Nie zwalniając się z tamtej firmy, założyła swoją własną. Na początku jej działalność polegała na handlu towarem. Szło jej tak dobrze, że mogła porzucić etat i w całości poświęcić się swojej działalności, którą rozszerzyła także na produkcję.

Jeszce do niedawna miała fabrykę, kilkadziesiąt biur w całej Polsce, a z pracownika stała się pracodawcą. Zatrudniała setki osób. Przez jej ręce przechodził olbrzymi kapitał. I nadal prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą.

Jest to prawdziwa historia, chociaż niektóre jej szczegóły zostały zmienione tak, aby nikt nie mógł zidentyfikować owej przedsiębiorczej osoby.

Miałem przyjemność poznać tę osobę. Jej historia zrobiła na mnie wrażenie, była żywym przykładem jak dojść „od zera do milionera”.

Wyżej napisałem, że ta osoba miała fabrykę, zatrudniała setki pracowników. Dzisiaj nie ma ani fabryki, ani pracowników. Co się stało?

Nic strasznego! Dzisiaj właścicielem fabryki oraz pracodawcą owych setek pracowników jest spółka z o. o. Natomiast owa przedsiębiorcza kobieta jest właścicielem spółki. Tak bezpieczniej.

Opowiadam tę historię, ponieważ chciałbym przypomnieć, że są co najmniej dwie metody przeniesienia majątku przedsiębiorcy na spółkę. Pierwsza metoda to utworzenie zupełnie nowej spółki i wniesienie do niej aportem dotychczasowego przedsiębiorstwa. Druga metoda – to szeroko opisywane na tym blogu formalne przekształcenie.

Pierwsza metoda w większości przypadków (ale nie zawsze!) jest tańsza i szybsza. Wydatki, które na pewno będziesz musiał ponieść, to: koszt sporządzenia aktu notarialnego, pcc, opłaty sądowe związane z rejestracją spółki. Dodatkowo możesz, ale nie musisz zlecić biegłemu rewidentowi przygotowanie wyceny przedsiębiorstwa.

Druga metoda – przekształcenie – ma niekwestionowane zalety: wszystkie umowy, których stroną był przedsiębiorca, „przechodzą” na spółkę; co do zasady, decyzje administracyjne, zezwolenia, ulgi, licencje przechodzą na spółkę. Choć przekształcenie ma zalety, to nie można zapomnieć o jego wadach. Po pierwsze, wyższe koszty. Koszty będą następujące: przygotowanie bilansu i sprawozdania finansowego (wynagrodzenie dla księgowego), taksa notarialna w związku z przygotowaniem planu przekształcenia, wynagrodzenie dla biegłego rewidenta w związku z badaniem planu przekształcenia, taksa notarialna od oświadczenia o przekształceniu, taksa notarialna od aktu założycielskiego, pcc, opłaty sądowe związane z rejestracją spółki.

Sam zatem widzisz, że te koszty będą nieco wyższe.

Po drugie, czas. Przekształcenie trochę trwa, ale przy mądrym przekształcaniu można tego czasu trochę zaoszczędzić.

Którą z tych dwóch metod wybrała owa kobieta?

Siedliśmy razem i oto, co usłyszałem: pani nie była podmiotem żadnych decyzji administracyjnych, nie miała przyznanych ulg, zezwoleń. Jej kontrahenci nie będą robić żadnych problemów, żeby przepisać umowy na spółkę. Brak innych argumentów przemawiających za przekształceniem.

Jaki jest więc sens formalnego przekształcenia?

Żadnego sensu!

W tej sytuacji pozostał aport przedsiębiorstwa jako opcja i tańsza , i szybsza.

Wybór był zatem oczywisty – aport przedsiębiorstwa!