Od zera do milionera – przekształcenie czy aport przedsiębiorstwa?

Marcin Bartyński            19 maja 2015            Komentarze (0)

Jakiś czas temu poznałem historię pewnej kobiety. Owa kobieta wiele lat temu była zatrudniona w jakiejś firmie, chyba w biurze stoczni, i w pewnym momencie zaczęło jej brakować środków na życie (z powodu zaciągniętych zobowiązań). Nie zwalniając się z tamtej firmy, założyła swoją własną. Na początku jej działalność polegała na handlu towarem. Szło jej tak dobrze, że mogła porzucić etat i w całości poświęcić się swojej działalności, którą rozszerzyła także na produkcję.

Jeszce do niedawna miała fabrykę, kilkadziesiąt biur w całej Polsce, a z pracownika stała się pracodawcą. Zatrudniała setki osób. Przez jej ręce przechodził olbrzymi kapitał. I nadal prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą.

Jest to prawdziwa historia, chociaż niektóre jej szczegóły zostały zmienione tak, aby nikt nie mógł zidentyfikować owej przedsiębiorczej osoby.

Miałem przyjemność poznać tę osobę. Jej historia zrobiła na mnie wrażenie, była żywym przykładem jak dojść „od zera do milionera”.

Wyżej napisałem, że ta osoba miała fabrykę, zatrudniała setki pracowników. Dzisiaj nie ma ani fabryki, ani pracowników. Co się stało?

Nic strasznego! Dzisiaj właścicielem fabryki oraz pracodawcą owych setek pracowników jest spółka z o. o. Natomiast owa przedsiębiorcza kobieta jest właścicielem spółki. Tak bezpieczniej.

Opowiadam tę historię, ponieważ chciałbym przypomnieć, że są co najmniej dwie metody przeniesienia majątku przedsiębiorcy na spółkę. Pierwsza metoda to utworzenie zupełnie nowej spółki i wniesienie do niej aportem dotychczasowego przedsiębiorstwa. Druga metoda – to szeroko opisywane na tym blogu formalne przekształcenie.

Pierwsza metoda w większości przypadków (ale nie zawsze!) jest tańsza i szybsza. Wydatki, które na pewno będziesz musiał ponieść, to: koszt sporządzenia aktu notarialnego, pcc, opłaty sądowe związane z rejestracją spółki. Dodatkowo możesz, ale nie musisz zlecić biegłemu rewidentowi przygotowanie wyceny przedsiębiorstwa.

Druga metoda – przekształcenie – ma niekwestionowane zalety: wszystkie umowy, których stroną był przedsiębiorca, „przechodzą” na spółkę; co do zasady, decyzje administracyjne, zezwolenia, ulgi, licencje przechodzą na spółkę. Choć przekształcenie ma zalety, to nie można zapomnieć o jego wadach. Po pierwsze, wyższe koszty. Koszty będą następujące: przygotowanie bilansu i sprawozdania finansowego (wynagrodzenie dla księgowego), taksa notarialna w związku z przygotowaniem planu przekształcenia, wynagrodzenie dla biegłego rewidenta w związku z badaniem planu przekształcenia, taksa notarialna od oświadczenia o przekształceniu, taksa notarialna od aktu założycielskiego, pcc, opłaty sądowe związane z rejestracją spółki.

Sam zatem widzisz, że te koszty będą nieco wyższe.

Po drugie, czas. Przekształcenie trochę trwa, ale przy mądrym przekształcaniu można tego czasu trochę zaoszczędzić.

Którą z tych dwóch metod wybrała owa kobieta?

Siedliśmy razem i oto, co usłyszałem: pani nie była podmiotem żadnych decyzji administracyjnych, nie miała przyznanych ulg, zezwoleń. Jej kontrahenci nie będą robić żadnych problemów, żeby przepisać umowy na spółkę. Brak innych argumentów przemawiających za przekształceniem.

Jaki jest więc sens formalnego przekształcenia?

Żadnego sensu!

W tej sytuacji pozostał aport przedsiębiorstwa jako opcja i tańsza , i szybsza.

Wybór był zatem oczywisty – aport przedsiębiorstwa!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: