Marcin Bartyński

radca prawny

Doradzam przedsiębiorcom w procesie ich przekształceń. Pomagam na każdym etapie procedury. Przygotowuję projekty dokumentów, w tym przede wszystkim aktu założycielskiego, wypełniam wszystkie formularze. W ramach procedury przekształcenia reprezentuję przedsiębiorców przed sądami rejestrowymi, organami administracji publicznej...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się Sklep

Jakiś czas temu pomagałem pewnemu przedsiębiorcy w przekształceniu w spółkę z o. o. U samego finiszu procedury zdarzyło się coś, co wprawiło owego przedsiębiorcę w osłupienie, a potem zaczął on przeżywać horror.

Wszystko zaczęło się od opinii biegłego rewidenta, który stwierdził, że wartość bilansowa przedsiębiorstwa jest ujemna (pisałem już o tym, jakie znaczenie dla przekształcenia ma wartość bilansowa). Padło pytanie, czy ta okoliczność uniemożliwia przekształcenie. Odpowiedziałem, że nie, ale trzeba podjąć dodatkowe czynności.

Wszystkie formularze niezbędne do przekształcenia zostały złożone w sądzie. Jednocześnie sąd został poproszony o wpisanie przekształcenia w konkretnym dniu.

No i w dniu, który miał być dniem przekształcenia, zaczął się horror klienta – sąd w osobie referendarza zamiast dokonać wpisu, wniosek oddalił. W uzasadnieniu postanowienia o oddaleniu stwierdził, że przedsiębiorca z ujemnym bilansem nie ma zdolności przekształceniowej.

Przed klientem stanęła wizja niezrealizowania celu przekształcenia, jakim jest spółka z o. o. Pieniądze wydane do tej pory na zrealizowanie celu miały pójść na zmarnowanie.

Ja jednak nie mogłem się zgodzić z tezą postanowioną w postanowieniu sądu oddalającym wniosek o rejestrację spółki. Sporządziłem skargę na czynności referendarza sądowego, w której poniosłem kilka argumentów przemawiających za tezą przeciwną w stosunku do tej, którą są rejestrowy przyjął za podstawę swojego orzeczenia: według mnie ujemna wartość bilansowa nie stanowi przeszkody do przekształcenia.

Ostatecznie sprawa skończyła się dla mojego klienta pomyślnie, ponieważ sąd uwzględnił skargę i zarejestrował spółkę.

Jeżeli biegły rewident dostrzegł błędy w planie przekształcenia, to nie koniec świata. Zazwyczaj nie trzeba zaczynać przekształcenia od nowa.

Dostałem od kolejnego czytelnika kolejnego maila o przekształcenie spółki cywilnej w spółkę z o. o.

Kiedy można podjąć uchwałę o przekształceniu? Czy dopiero po otrzymaniu opinii biegłego?

Dokładnie tak. Najpierw biegły – wyznaczony przez sąd na wniosek wspólników – powinien zbadać aktywa i pasywa spółki. Po otrzymaniu opinii wspólnicy mogą podjąć uchwałę o przekształceniu.

Jak z ważnością sprawozdania finansowego? Czy nie mamy od jego sporządzenia miesiąca na podjęcie uchwały o przekształceniu?

Oczywiście, nie.

Jednak są sytuacje, w których dokumenty księgowe trzeba będzie uaktualnić z powodu upływu terminu. Po pierwsze, owa „ważność” dokumentów księgowych zależy od sporządzenia w terminie planu przekształcenia (a nie podjęcia uchwały o przekształceniu). Po drugie, o upływie terminu „ważności” dokumentów księgowych możemy mówić tylko wtedy, gdy wszyscy wspólnicy prowadzą sprawy spółki.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to skomplikowane. Chciałbym zatem trochę wyjaśnić.

Przed miesiącem napisałem artykuł o procedurze przekształcenia spółki cywilnej w spółkę z o. o. Opisywałem w nim kolejne etapy przekształcenia:

  1. faza wstępna, podczas której sporządza się załączniki do planu przekształcenia, ale samego planu nie sporządza się,
  2. badanie aktywów i pasywów spółki przez biegłego,
  3. uchwała o przekształceniu spółki cywilnej w spółkę z o. o.,
  4. sporządzenie umowy spółki z o. o.,
  5. rejestracja spółki z o. o.

W artykule zastrzegłem jednocześnie, że procedura ma zastosowanie tylko do spółek, w których wszyscy wspólnicy prowadzą sprawy spółki.

Bo jeżeli nie wszyscy prowadzą sprawy spółki, to wprawdzie stosuje się powyższą procedurę – ale z jednym wyjątkiem: w fazie wstępnej plan przekształcenia sporządza się obligatoryjnie (wraz ze wszystkimi załącznikami).

A zatem:

  • jeżeli wszyscy wspólnicy prowadzą sprawy spółki, planu przekształcenia nie sporządza się (należy jednak sporządzić załączniki),
  • jeżeli nie wszyscy wspólnicy prowadzą sprawy spółki, należy sporządzić plan przekształcenia.

O tym, jakie znaczenie dla przekształcenia działalności gospodarczej w spółkę z o. o. ma terminowe sporządzenie planu przekształcenia, pisałem tutaj.

Podobnie (choć nie tak samo) jest z przekształceniem spółki cywilnej. Otóż plan przekształcenia powinien zawierać między innymi ustalenie wartości bilansowej majątku spółki na określony dzień w miesiącu poprzedzającym przedłożenie wspólnikom planu przekształcenia. A zatem jeżeli wartość bilansowa została ustalona na dzień 31 sierpnia 2015 r., to plan przekształcenia powinien powstać (i, co istotne, zostać przedłożony wspólnikom) najpóźniej do 30 września 2015 r.

Odpowiadając na pytanie czytelniczki: dokumenty księgowe zachowują swoją „ważność” do końca następnego miesiąca następującego po miesiącu, w którym przypadł dzień ustalenia wartości bilansowej. W związku z tym, że zazwyczaj wartość bilansową ustala się na koniec miesiąca, to mamy miesiąc na sporządzenie planu przekształcenia (a nie oświadczenia o przekształceniu).

Historia miała miejsce gdzieś we wschodniej Polsce.

W niewielkiej mieścinie na jakimś osiedlu stała stara kamienica, a w niej kilkanaście wyodrębnionych mieszkalnych lokali. Właściciele lokali tworzyli dużą wspólnotę mieszkaniową.

Na parterze znajdował się lokal użytkowy, w którym jego właściciel od wielu lat prowadził aptekę – na podstawie koncesji uzyskanej jeszcze pod rządami starej ustawy z 1991 r. o środkach farmaceutycznych… Ów właściciel chciał przejść na emeryturę i w związku z tym postanowił sprzedać aptekę innemu przedsiębiorcy.

Jednakże lokal, w którym miała się otworzyć nowa apteka, nie spełniał wymogów stawianych przez  nową ustawę z 2001 r. – Prawo farmaceutyczne. Rzecz jasna obowiązkiem właściciela nowej apteki było uzyskanie zezwolenia na podstawie przepisów nowej ustawy oraz dostosowanie lokalu do jej wymogów.

W celu dostosowania lokalu do nowych przepisów trzeba było przeprowadzić remont.

Na początku nic nie zapowiadało burzy, która miała dopiero nadejść. Wspólnota mieszkaniowa podjęła uchwałę o wyrażeniu zgody na remont lokalu (gdyż wiązał się z ingerencją w części wspólne budynku).

Jednakże jeden z członków wspólnoty mieszkaniowej nie mógł pogodzić się z faktem, że kilka pięter niżej otworzy się nowa apteka i zaskarżył uchwałę do sądu. Sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu i nakazał wstrzymanie wykonania uchwały na czas postępowania. Proces toczył się przez dwa lata, ale szczęśliwie dla przyszłego właściciela apteki udało się doprowadzić do prawomocnego oddalenia powództwa.

W końcu można było przeprowadzić remont lokalu, w którym aktualnie jest otwarta nowa apteka.

A czy można było sprzedać aptekę bez konieczności remontu lokalu, a tym samym bez konieczności jego dostosowywania do nowych przepisów?

Na miejscu obu przedsiębiorców (tego, który prowadził działalność dotychczas oraz tego, który przejął po tym pierwszym biznes) zadałbym sobie niezwykle ważne pytanie: co by się stało ze starą koncesją w przypadku przekształcenia apteki w spółkę z o. o. przez dotychczasowego właściciela? Koncesja wygasłaby czy przeszłaby na spółkę?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo istotna.

Jeżeli odpowiedzielibyśmy, że koncesja nie przeszła na spółkę, to obaj przedsiębiorcy postąpili słusznie, czekając dwa lata z remontem lokalu (do końca procesu o uchylenie uchwały wspólnoty mieszkaniowej).

A jeżeli koncesja przeszłaby na spółkę w wyniku przekształcenia, to znaczy, że obaj panowie zmarnowali prawie dwa lata. Przecież po przekształceniu apteki ten pierwszy mógłby sprzedać udziały w spółce drugiemu przedsiębiorcy. W ten sposób nowy właściciel mógłby kontynuować działalność bez potrzeby remontu lokalu – i to po 4-5 miesiącach, a nie 2-3 latach (proces + remont lokalu).