Marcin Bartyński

radca prawny

Doradzam przedsiębiorcom w procesie ich przekształceń. Pomagam na każdym etapie procedury. Przygotowuję projekty dokumentów, w tym przede wszystkim aktu założycielskiego, wypełniam wszystkie formularze. W ramach procedury przekształcenia reprezentuję przedsiębiorców przed sądami rejestrowymi, organami administracji publicznej...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się Sklep

Ostatnio miałem niewątpliwą przyjemność pomagać swojemu klientowi w przekształceniu jego działalności gospodarczej w spółkę z o. o. sp. komandytową.

Zwieńczeniem całej procedury była rejestracja spółki komandytowej. Spółkę rejestrował sąd we Wrocławiu.

No i sąd wprowadził trochę zamieszania, gdyż co prawda zarejestrował spółkę komandytową, ale nie wykreślił spółki z o. o. Oznacza to, że w KRS możemy teraz znaleźć dwie spółki: starą spółkę z o. o. i nową spółkę komandytową.

To nie pierwszy raz, gdy sąd we Wrocławiu nie wykreśla od razu spółki przekształconej. Po prostu sąd czeka, aż uprawomocni się postanowienie o rejestracji nowej spółki komandytowej i dopiero wtedy wykreśla starą spółkę z o. o.

Moim zdaniem jest to nieprawidłowa praktyka. Ta praktyka jest sprzeczna z art. 552 KSH:

Spółka przekształcana staje się spółką przekształconą z chwilą wpisu spółki przekształconej do rejestru (dzień przekształcenia). Jednocześnie sąd rejestrowy z urzędu wykreśla spółkę przekształcaną.

Oznacza to, że sąd jednocześnie z rejestracją spółki komandytowej powinien wykreślić z KRS spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Po to, żeby nie wprowadzać zamieszania w obrocie gospodarczym. Żeby nikt nie miał wątpliwości, komu wystawić fakturę za sprzedany towar czy świadczone usługi.

Kilka dni temu dostałem od pewnego lekarza maila. Po przeczytaniu listu wgniotło mnie z wrażenia w fotel. Ów lekarz pisał:

Jestem właścicielem przychodni. Prowadzę ją w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Przychodnia świadczy usługi w ramach POZ na kontrakcie z NFZ.

Mam troje dorosłych dzieci.

Planuję przekształcić moją działalność gospodarczą w spółkę z córkami – tak, żeby po mojej śmierci dorobek kilkudziesięciu lat pracy nie legł w gruzach…

Poszukuję odpowiedzialnej osoby, która przeprowadziłaby mnie przez gąszcz prawnych zawiłości i równocześnie zagwarantowała płynne przekształcenie względem posiadanego kontraktu z NFZ.

Czym się tak zafascynowałem?

Wiele razy w rozmowach z klientami-przedsiębiorcami poruszaliśmy temat dziedziczenia ich przedsiębiorstwa. Zazwyczaj dochodziliśmy do wniosku, że dużo łatwiej jest dziedziczyć spółkę z o. o., niż JDG. Trochę porozmawialiśmy o tym, że w celu ułatwienia życia spadkobiercom warto przekształcić się w spółkę z o. o. W rozmowach klienci na poważnie rozważali moje propozycje, ale zazwyczaj na rozmowach się kończyło. Klienci nie podejmowali więcej tematu. Tak naprawdę niewielu miało czas i głowę do tego, żeby zamienić słowo w czyn i przygotować przedsiębiorstwo do spadkobrania.

No i zrobił na mnie wrażenie ów lekarz. Jako jeden z niewielu sam zaczął się interesować sprawą  przekształcenia w sp. z o. o. – a to w celu przygotowania przychodni dla spadkobierców.

Jak mu pomogę osiągnąć ten cel?

Żeby pomóc osiągnąć ten cel, przygotuję dla niego projekt planu przekształcenia i innych dokumentów, w tym przede wszystkim aktu założycielskiego spółki. Ważnym elementem aktu założycielskiego będą zapisy o spadkobiercach. Być może lekarz będzie chciał wyłączyć z dziedziczenia niektórych spadkobierców. Będzie to wymagało odpowiednich zapisów w akcie założycielskim.

Następnie przygotuję wniosek o rejestrację spółki. Wraz z opracowanymi przeze mnie załącznikami wniosek będzie liczył ponad dwadzieścia stron. A po kilku-kilkunastu dniach od złożenia wniosku sąd zarejestruje spółkę. Od tej chwili przychodnia będzie działać w formie spółki z o. o.

I właśnie z tą chwilą cel lekarza zostanie osiągnięty – przychodnia zostanie przygotowana do spadkobrania.

Na początku tego miesiąca sąd zarejestrował mojemu klientowi spółkę z o. o. Tym samym został zakończony ostatni etap przekształcenia jego przedsiębiorstwa.

Cały proces było już od samego początku szczegółowo zaplanowany. Jeszcze przed sporządzeniem planu przekształcenia klient wyłączył znak towarowy z majątku przedsiębiorstwa do swojego majątku prywatnego. Dzięki temu mógł zadecydować, w jaki sposób korzystać ze znaku towarowego po rejestracji spółki z o. o.

Po przekształceniu bowiem znak towarowy stanowił własność klienta, a nie spółki.

Przekazanie znaku towarowego do majątku prywatnego sposobem zmniejszenia podatków w spółce z o. o.

Po przekształceniu klient mógł udzielić spółce licencji na korzystanie ze znaku towarowego i pobierać z tego tytułu miesięczne opłaty licencyjne od spółki. Dzięki temu klient osiąga zysk, który nie podlega podwójnemu opodatkowaniu.

Znak towarowy w majątku prywatnym – sposób na emeryturę

Często przyczyną przekształcenia jest przekazanie firmy kolejnemu pokoleniu. Pobieranie od spółki opłat licencyjnych może być dobrym sposobem na zabezpieczenie emerytalne dla dotychczasowego właściciela przedsiębiorstwa.

Jeżeli jednak nowi właściciele spółki nie są jedynymi spadkobiercami, dotychczasowy właściciel powinien rozważyć sporządzenie testamentu windykacyjnego i zaplanować, komu przypadnie znak towarowy w razie jego śmierci.

Znak towarowy w majątku prywatnym – zabezpieczenie przed utratą

Niejednokrotnie znak towarowy jest jednym z najcenniejszych składników majątkowych przedsiębiorstwa. Przekazanie znaku towarowego do majątku prywatnego przed przekształceniem stanowi zabezpieczenie przed jego utratą na wypadek, gdyby spółce po przekształceniu powinęła się noga. Dzięki temu komornik prowadzący egzekucję za długi spółki powstałe po przekształceniu nie zajmie tak łatwo znaku towarowego.

Czy logo można też wyłączyć do majątku prywatnego?

Oczywiście. Znak towarowy wcale nie musi być zarejestrowany, żeby można go było wyłączyć do majątku prywatnego przed przekształceniem. Powyższe uwagi dotyczą również logo firmowego.

W zeszłym tygodniu czytelniczka bloga napisała do mnie maila. Pytała, czy możliwa jest sprzedaż podmiotu leczniczego bez użycia procedury przekształcenia.

Sprzedaż podmiotu leczniczego a przekształcenie w spółkę z o. o.

Jakiś czas temu napisałem krótki poradnik o tym, jak sprzedać podmiot leczniczy. W poradniku podzieliłem się swoimi doświadczeniami z transakcji sprzedaży gabinetu stomatologicznego.

Bezpłatny poradnik o sprzedaży podmiotu leczniczego możesz pobrać tutaj>>>

Procedura przekształcenia jest bardzo użyteczna zwłaszcza wtedy, gdy podmiot leczniczy jest stroną kontraktu z NFZ. W takich przypadkach do sprzedaży podmiotu leczniczego nie potrzeba zgody dyrektora oddziału NFZ. Nie trzeba też martwić się o zgodę wynajmującego na przeniesienie praw do lokalu na nabywcę.

Czy można sprzedać podmiot leczniczy bez przekształcenia w spółkę z o. o.?

Można. Ostatnio nawet obsługiwałem taką transakcję.

Na pewno minusem przekształcenia jest to, że opóźnia sprzedaż przychodni czy kliniki. O jakieś 3-4 miesiące, bo tak długo trwa przekształcenie. No i podnosi trochę koszty całej transakcji.

Jeżeli zależy Ci na szybkiej transakcji, zrezygnuj z przekształcenia, o ile to możliwe.

W takim razie stronom pozostaje oprzeć się na umowie sprzedaży przedsiębiorstwa. Pamiętaj jednak, że tego typu umowa będzie wymagać zgody wynajmującego, podwykonawców i innych podmiotów, z którymi do tej pory współpracował zbywca.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Przed chwilą alert google poinformował mnie o nowym artykule Rzplitej pt. Czy sukcesja firmy może wpływać na wykorzystane fundusze unijne. Artykuł zawiera także rozważania o tym, czy po przekształceniu jdg w sp. z o. o. powstaje obowiązek zwrotu dotacji. Polecam lekturę.

Ja ze swojej strony dodam, że przed rozpoczęciem przekształcenia warto wczytać się w umowę o dofinansowanie. W jednej obsługiwanych przeze mnie spraw klient pokazał mi taką umowę. Umowa przewidywała obowiązek uzyskania zgody instytucji dofinansowującej na przekształcenie – pod rygorem zwrotu dotacji.

Dobrym pomysłem jest także dowiedzieć się w instytucji dofinansowującej, jaki wpływ na dotację będzie miało przekształcenie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com