Bardzo jestem rad, gdy co jakiś czas słyszę o sukcesie gospodarczym polskiego przedsiębiorcy. Niedawno przeczytałem o firmie z województwa lubelskiego zajmującej się produkcją drewnianej biżuterii.
Firmę założył w 2011 r. Wiktor Pyrzyk i nadał jej formę jednoosobowej działalności gospodarczej. W chwili jej rejestracji miał niespełna 25 lat.
Na początku firma zajmowała się produkcją drewnianych okularów. Wszystko odbywało się w garażu: produkcja, obróbka, pakowanie wysyłka. Jak mówi założyciel firmy, rozpoczęcie działalności w tym przedmiocie to był skok na głęboką wodę:
„(…) nikt czymś podobnym się nie zajmował, nie było wypracowanych żadnych wzorców w tej branży. Żeby było ciekawiej, nie mieliśmy też nic wspólnego z obróbką drewna. Nie ma w naszym przypadku pięknej historii o wielopokoleniowej rodzinie stolarzy. Trochę ryzykowaliśmy, ale czuliśmy też, że może się udać. Nie da się ukryć, że obecnie istnieją dwa globalne trendy, w które idealnie się wpasowaliśmy. Pierwszy to ekologia, a drugi to patriotyzm ekonomiczny. W Polsce jest moda na produkty polskie, w Stanach jest moda na produkty amerykańskie i analogicznie jest w innych krajach”.
Mniej więcej po roku firma zaczęła produkować drewniane zegarki.
Drewno, z którego wykonują zegarki i okulary, pochodzi z Afryki, Ameryki Południowej albo Polski. Do okularów używają klonu, dębu, mahoniu, palisandru, orzecha, natomiast do zegarków np. hebanu, jaworu falistego, czarnego dębu.
Firma stopniowo rozszerzała działalność. Później doszła produkcja biżuterii z drewna. Jak mówi właściciel firmy:
W tym momencie mamy dostępne też pierścionki z litego drewna połączonego z krystaliczną żywicą. Zatapiamy w nich płatki złota lub srebra, używamy przeróżnych barwników do żywicy, by osiągnąć ciekawe efekty wizualne.
Powyższe informacje i cytaty pochodzą z serwisu dziennikwschodni.pl: https://tiny.pl/t2v43.
Przekształcenie działalności gospodarczej w spółkę akcyjną
Od kilku lat roczne obroty firmy wynoszą ok. 5 mln zł. Od 2011 r. aż do lutego 2019 r. działalność była prowadzona w formie jednoosobowej działalności gospodarczej.
Dopiero w 2018 r. właściciel firmy zdecydował się nadać działalności inne ramy. Zdecydował się na przekształcenie jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę akcyjną. Zapewne w wakacje lub zaraz po wakacjach notariusz przygotował plan przekształcenia. Biegły rewident wydał pozytywną opinię. Następnie 20 października 2018 r. Wiktor Pyrzyk podpisał w kancelarii notarialnej oświadczenie o przekształceniu.
W zasadzie od razu z kancelarii notarialnej mógł pójść do sądu rejestrowego, żeby złożyć wniosek o rejestrację spółki. Jednakże z odpisu z KRS spółki wynika, że wniosek został złożony dopiero po Nowym Roku. Myślę, że zwłoka była z góry zaplanowana. Pewnie Wiktor Pyrzyk nie chciał rejestrować spółki w pierwszym dniu roboczym 2019 r. i zdecydował się przesunąć przekształcenie o jeden miesiąc – na początek lutego. Stąd wniosek rejestrację złożył dopiero w styczniu 2019 r.
Sąd zarejestrował spółkę akcyjną 1 lutego 2019 r., tj. w pierwszym dniu roboczym miesiąca kalendarzowego. Na pewno termin rejestracji był uzgodniony z sądem. W praktyce bardzo często przekształcenia są rejestrowane w pierwszym dniu roboczym miesiąca kalendarzowego. Ten termin rejestracji szalenie ułatwia pracę biura rachunkowego, które będzie obsługiwać spółkę.
Sukcesy polskich przedsiębiorców
Na przekształceniu nie koniec – z informacji prasowych wynika, że spółka w tym miesiącu (styczeń 2020 r.) ma zadebiutować na giełdzie. Przypominam, że firma rozpoczęła swoją działalność w 2011 r. w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Jednakże w kluczowym momencie jej właściciel zdecydował się na przekształcenie w spółkę akcyjną.
Nie jest to pierwsze przekształcenie słynnego przedsiębiorstwa opisywanego przeze mnie na tym blogu. Przypomnę, że kilka lat temu pisałem o przekształceniu słynnej wrocławskiej restauracji – Pasibusa. O tym przekształceniu opowiadałem we wpisie Zabrałem swoją Żonę do Pasibusa.