Skontaktuj się

Wiem, że niektórzy lekarze prowadzący indywidualne praktyki lekarskie noszą się z zamiarem przekształcenia tych praktyk w podmioty lecznicze.

Z różnych powodów. Najważniejsze to:

  1. podmiot leczniczy może zatrudniać innych lekarzy, natomiast lekarz działający w ramach praktyki lekarskiej nie może,
  2. kontrakty z NFZ – zawarcie niektórych umów przez lekarza w ramach indywidualnej praktyki leczniczej jest niemożliwe.

Od czego warto zacząć przekształcenie indywidualnej praktyki lekarskiej w podmiot leczniczy?

Od wyboru formy działalności. Można wybrać spośród między innymi następujących form:

  1. jednoosobowa działalność gospodarcza – wpis do CEIDG,
  2. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością,
  3. spółka jawna,
  4. spółka cywilna,
  5. spółka partnerska.

Następnym krokiem jest – zgodnie z wyborem – rejestracja podmiotu w CEIDG lub w KRS. Dokonując wyboru formy udzielania świadczeń zdrowotnych, odpowiedz sobie między innymi na następujące pytania:

  1. czy masz zamiar zatrudniać w ramach podmiotu leczniczego innych lekarzy?
  2. czy oprócz podmiotu leczniczego masz zamiar prowadzić praktykę lekarską?
  3. czy prowadząc podmiot leczniczy masz zamiar zatrudnić się jako pracownik w innym podmiocie leczniczym?
  4. czy przewidujesz w przyszłości zaprosić do współpracy inne osoby?

Po rejestracji podmiotu w CEIDG lub w KRS podmiot ten powinien zapewnić sobie pomieszczenia, gdzie będzie wykonywana działalność lecznicza. Pomieszczenia powinny spełniać warunki ogólnoprzestrzenne, sanitarne, instalacyjne opisane w rozporządzeniach.

Kolejnym krokiem będzie zawarcie umowy ubezpieczenia OC – ma ona objąć szkody będące następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych albo niezgodnego z prawem zaniechania udzielania świadczeń zdrowotnych.

Ostatnim krokiem będzie złożenie wniosku o wpis podmiotu leczniczego do rejestru prowadzonego przez wojewodę. Wojewoda ma obowiązek dokonania wpisu w terminie 30 dni od prawidłowego złożenia wniosku.

Działalność leczniczą można rozpocząć dopiero po uzyskaniu wpisu do rejestru. Jeżeli wojewoda nie dokonał wpisu po upływie 30 dni od prawidłowego złożenia wniosku, działalność leczniczą można zacząć po upływie 40 dni od złożenia wniosku – po uprzednim zawiadomieniu wojewody na piśmie o rozpoczęciu działalności.

********

Chcesz wiedzieć więcej o przekształceniu indywidualnej praktyki lekarskiej w podmiot leczniczy?

Posłuchaj:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 490 321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Gmina cofnęła czytelnikowi zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych. Aby ubiegać się o nowe zezwolenie, musi poczekać trzy lata.

Czytelnik spytał, czy po przekształceniu działalności w spółkę też musiałby czekać trzy lata.

Kiedy gmina może cofnąć zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych?

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wymienia różne przyczyny cofnięcia zezwolenia. Podam tutaj tylko przykłady.

Otóż organ może cofnąć zezwolenie między innymi, gdy przedsiębiorca:

  • sprzedaje alkohol osobom nieletnim, nietrzeźwym, na kredyt lub pod zastaw,
  • co najmniej w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie powiadamia policji o zakłóceniu porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych w jego sklepie, restauracji czy barze,
  • wprowadza do obrotu napoje alkoholowe pochodzące z nielegalnych źródeł.

Inne przykładowe przyczyny cofnięcia:

  • oświadczenie o wartości sprzedanego alkoholu zawierało fałszywe dane,
  • utrata tytułu prawnego do lokalu wymienionego w zezwoleniu,
  • niepowiadomienie w terminie 14 dni o zmianie nazwy (firmy).

Są to jedynie przykłady. Sądy administracyjne bardzo surowo podchodzą do tych przesłanek. Np. wyrok NSA ws. II GSK 356/17:

W razie zaistnienia jakiegokolwiek złamania warunku sprzedaży napojów alkoholowych określonych w ustawie, zastosowanie sankcji przewidzianej w art. 18 ust. 10 u.w.t.p.a. musi być obligatoryjnie zrealizowane przez właściwy organ, niezależnie od przyczyn takiego stanu rzeczy.

Trzyletni zakaz

Przedsiębiorca, któremu organ cofnął zezwolenie, może wystąpić z wnioskiem o ponowne wydanie zezwolenia dopiero po upływie 3 lat od wydania decyzji o jego cofnięciu.

Jest to bardzo surowa sankcja za wcześniejsze nieprzestrzeganie warunków zezwolenia.

Czy jak się przekształcę, to nie będę musiał czekać tych 3 lat?

Otóż przekształcenie nie ułatwi przedsiębiorcy starania się o nowe zezwolenie. W wyniku przekształcenia spółka wstępuje we wszystkie dotychczasowe prawa i obowiązki przedsiębiorcy. Spółka nie będzie mogła się ubiegać o zezwolenie przed upływem tych 3 lat.

O zezwolenie nie będzie mógł się także ubiegać przedsiębiorca. Teoretycznie może przecież po przekształceniu zarejestrować działalność gospodarczą. Tylko nic mu to nie da, bo przepis stanowi wprost, że zakaz dotyczy przedsiębiorcy, któremu organ cofnął zezwolenie – niezależnie od tego, czy się przekształci, czy nie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 490 321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Jestem naprawdę mocno zbulwersowany tym, że rząd co piątek zamyka kolejne branże. Najpierw baseny, siłownie, fitness, a w ostatni piątek pod nóż poszła gastronomia.

Co ciekawe, na piątkowej konferencji prasowej (na której ogłoszono zamknięcie pubów i restauracji) wystąpił prof. Horban – główny doradca premiera ds. walki z epidemią koronawirusa. Zapytany, czy rząd dysponuje twardymi danymi, z których by wynikało, że w restauracji jest łatwiej zarazić się koronawirusem niż gdzie indziej, opowiedział, że nie ma takich badań. Dodał, że decyzję o zamknięciu gastronomii oparto na liczbie zakażeń na weselach.

Wygląda więc na to, że branże są zamykane na chybił-trafił. Chciałbym tylko przypomnieć, że tydzień wcześniej na restauracje został nałożony wymóg, aby poszczególne stoliki były przedzielone przesłonami ochronnymi. Dodatkowo w restauracjach od jakiegoś czasu obowiązuje zakaz zabaw tanecznych. Gołym okiem zatem widać, że dużo łatwiej zarazić się na weselu, niż w restauracji na obiedzie z żoną.

Zakaz prowadzenia działalności gastronomicznej jest sprzeczny z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń oraz chorób zakaźnych u ludzi

Rada Ministrów zakazała prowadzenia działalności gastronomicznej w drodze rozporządzenia. Co istotne, Rada Ministrów może wydać rozporządzenie tylko w takim zakresie, na jaki pozwala ustawa.

A ustawa o chorobach zakaźnych stanowi, że w rozporządzeniu Rada Ministrów może ustanowić:

czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców.

Czyli zgodnie z ustawą Rada Ministrów może:

  • ograniczyć, a nie zakazać, prowadzenia działalności gospodarczej,
  • ograniczenie powinno mieć charakter czasowy, a nie nieograniczony.

Zatem Rada Ministrów ewidentnie przekroczyła delegację ustawową. Była uprawniona jedynie do ograniczenia działalności restauracji (np. poprzez nakaz stosowania przegród pomiędzy stolikami), a nie do całkowitego zakazu. Co więcej ów zakaz – niezgodnie z ustawą – ma charakter bezterminowy („do odwołania”).

Tym samym ewentualne kary za złamanie tego zakazu będą mocno wątpliwe (jak w przypadku maseczek w obecnym stanie prawnym).

Zakaz prowadzenia działalności gastronomicznej jest sprzeczny z Konstytucją

Konstytucja przewiduje, że w czasie stanu nadzwyczajnego ustawa może ograniczyć wolność działalności gospodarczej:

Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolności i prawa określone w art. 22 (wolność działalności gospodarczej).

Ograniczyć, a nie zakazać!

Rada Ministrów nie zdecydowała się na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Ogłosiła jedynie nieprzewidziany Konstytucją stan epidemii. Jednakże powołując się na regulacje Konstytucji dotyczące stanu klęski żywiołowej trzeba jasno powiedzieć, że Rada Ministrów może w stanie epidemii co najwyżej ograniczyć prowadzenie działalności gospodarczej.

Zatem zakaz prowadzenia restauracji jest sprzeczny z Konstytucją.

Rozporządzenia publikowane za pięć dwunasta

Wątpliwości budzi również fakt, że przez ostatnie pół roku źródłem prawa na terenie RP są konferencje prasowe rządu.

Chciałbym przypomnieć tylko, że katalog źródeł prawa powszechnie obowiązującego wyczerpująco wymienia Konstytucja RP. Do katalogu źródeł prawa zaliczamy między innymi ustawy i rozporządzenia. Natomiast nie ma miejsca wśród nich na konferencje prasowe, czy informacje zamieszczone na rządowych stronach, co niestety ostatnio stało się smutną rzeczywistością.

Tymczasem prawem obowiązującym jest to, co zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, a nie na rządowej stronie! Charakterystyczne, że bardzo często informacje z konferencji prasowych wprowadzają w błąd i rozmijają się z tekstem rozporządzenia. Przykład z ostatnich dni: premier zapowiedział w piątek, że zaleca się seniorom ograniczenie aktywności i pozostanie w domach. Tymczasem z rozporządzenia wynika zakaz przemieszczania się (który także jest sprzeczny z delegacją ustawową). A więc na konferencji zalecenie, a w rozporządzeniu zakaz.

Także jeżeli chcesz poznać prawdziwą treść nakazu, zakazu, czy ograniczenia, to nigdy nie ufaj konferencjom prasowym ani rządowym stronom. Zawsze czekaj na ogłoszenie treści rozporządzenia w Dzienniku Ustaw. Jednakże niestety – rozporządzenia wyłączające lub ograniczające całe branże są publikowane na dwie – trzy godziny przed ich wejściem w życie. Ostatnie rozporządzenie rozciągające obowiązek zasłaniania ust i nosa na cały kraj zostało opublikowane bodaj na trzy kwadranse przed północą.

Jak walczyć z epidemią?

W granicach i na podstawie prawa.

Rząd pomimo ogłoszonego stanu epidemii nadal jest zobligowany do stosowania prawa. Wszelkie ograniczenia (a nie zakazy) w prowadzeniu działalności gospodarczej powinny być nakładane z poszanowaniem zasad prawidłowej legislacji. Nie powinno być tak, że jesteśmy zaskakiwani treścią rozporządzenia na trzy kwadranse przed jego wejściem w życie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 490 321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

W tym tygodniu udało mi się uzyskać dla jednego z moich klientów wpis w rejestrze podmiotów leczniczych w rekordowym tempie. Wniosek złożyłem w czwartek, natomiast podmiot leczniczy urząd zarejestrował w poniedziałek.

Wpis w rejestrze warunkiem rozpoczęcia działalności leczniczej

Klient bardzo się niecierpliwił, gdyż mógł rozpocząć działalność leczniczą dopiero po uzyskaniu wpisu w rejestrze. Zgodnie z ustawą:

Działalność leczniczą można rozpocząć po uzyskaniu wpisu do rejestru.

Podmiot może prowadzić działalność jedynie w granicach zakreślonych wpisem do rejestru. Jeżeli np. wpis do rejestru gabinetu stomatologicznego obejmuje jedynie „stomatologię dziecięcą”, a podmiot chciałby rozszerzyć działalność na „chirurgię stomatologiczną”, to musiałby uzyskać wpis w rejestrze.

Urząd pomimo prawidłowo złożonego wniosku nie dokonuje wpisu

Urząd ma 30 dni na dokonanie wpisu od momentu prawidłowego złożenia wniosku. Co w sytuacji, gdy jednak ten trzydziesty dzień upłynie, a wpisu brak?

Wtedy podmiot musi poczekać jeszcze 10 dni. Jeżeli w tym terminie nadal nie będzie wpisu, to podmiot będzie uprawniony do rozpoczęcia działalności leczniczej. Jednakże z tym zastrzeżeniem, że uprzednio musi zawiadomić urząd na piśmie o rozpoczęciu działalności.

Jeżeli jednak urząd wezwał podmiot do uzupełnienia braków wniosku, to ten termin ulega odpowiedniemu przedłużeniu.

Co grozi za prowadzenie działalności pomimo braku wpisu w rejestrze?

Prowadzenie działalności leczniczej pomimo braku wpisu jest wykroczeniem.

Kto wykonuje działalność leczniczą bez wymaganego wpisu do rejestru lub ewidencji, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Pomoc prawna w rejestracji podmiotu leczniczego

Pomagam lekarzom w uzyskiwaniu wpisów w rejestrze. Składam w ich imieniu wnioski, przygotowuję obowiązkowe regulaminy. Jak jest taka potrzeba, to wcześniej pomagam w rejestracji spółki, która będzie ubiegać się o wpis do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 490 321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Czy spółka przekształcona ma prawo do ulgi za zakup nowej kasy fiskalnej?

Przed tym dylematem stanął zarząd nowej spółki powstałej w wyniku przekształcenia działalności gospodarczej.

Sąd zarejestrował spółkę w październiku, a w kolejnych miesiącach spółka nabyła 121 kas fiskalnych. Zewnętrzna firma zainstalowała wszystkie kasy w punktach handlowych spółki. Następnie spółka w deklaracji VAT-7 wykazała kwotę 84 700 zł do zwrotu za zakup tych kas. Zgodnie bowiem z ustawą o VAT:

Podatnicy (…) mają prawo do odliczenia od podatku należnego kwoty wydanej na zakup każdej z kas rejestrujących, w wysokości 90% jej ceny zakupu (bez podatku), nie więcej jednak niż 700 zł.

Istotne jest to, że skorzystać z ulgi mogą tylko ci podatnicy, u których dopiero powstał obowiązek stosowania kas fiskalnych. Bo np. dopiero rozpoczęli działalność gospodarczą.

Urząd skarbowy stanął na stanowisku, że ulga za zakup kas spółce przekształconej nie przysługuje

I wydał decyzję, w której, określając kwotę podatku należnego, nie uwzględnił ulgi za zakup 121 kas fiskalnych.

Urząd skarbowy stwierdził, że:

  • przekształcenie działalności gospodarczej w spółkę z o. o. powoduje wstąpienie spółki w prawa i obowiązki dotychczasowego przedsiębiorcy,
  • a więc spółka „przejęła” w wyniku przekształcenia istniejący obowiązek przedsiębiorcy do prowadzenia ewidencji obrotu i kwot VATu przy pomocy kas fiskalnych,
  • prawo do skorzystania z ulgi na zakup kasy fiskalnej przysługuje tylko raz w ciągu prowadzenia działalności gospodarczej,
  • z ulgi skorzystał już przedsiębiorca, a więc nie może z niej skorzystać ponownie spółka.

Jednak sąd administracyjny przyznał rację spółce

Oczywiście spółka złożyła odwołanie, a potem skargę na decyzję organu skarbowego. Sąd administracyjny wytłumaczył urzędowi skarbowemu, że spółka ma jednak prawo do ulgi.

Sąd zwrócił uwagę na następujący przepis ordynacji podatkowej:

Jednoosobowa spółka kapitałowa powstała w wyniku przekształcenia przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną wstępuje w przewidziane w przepisach prawa podatkowego prawa przekształcanego przedsiębiorcy związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, z wyjątkiem tych praw, które nie mogą być kontynuowane na podstawie przepisów regulujących opodatkowanie spółek kapitałowych.

Otóż z tego przepisu wynika, że spółka wstępuje tylko w prawa przedsiębiorcy, a nie obowiązki wynikające z przepisów podatkowych.

Zatem spółka nie „przejęła” od przedsiębiorcy obowiązku prowadzenia ewidencji przy użyciu kas fiskalnych. W chwili rejestracji dopiero rozpoczęła ewidencjonowanie.

Brak jest zatem podstaw prawnych dla odmowy przyznania spółce ulgi przy zakupie kas, bowiem jest ona podatnikiem, który rozpoczyna ewidencjonowanie zgodnie z art. 111 ust. 4 ustawy o podatku od towarów i usług.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 490 321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com