NSA: spółce przekształconej przysługuje ulga na zakup nowych kas fiskalnych

Marcin Bartyński            16 maja 2018            Komentarze (0)

Niedawno Naczelny Sąd Administracyjny odpowiadał na pytanie, czy spółce przekształconej przysługuje ulga na zakup nowych kas fiskalnych.

Jednoosobowy przedsiębiorca prowadził 90 sklepów, w każdym sklepie miał zarejestrowaną kasę fiskalną. Po przekształceniu musiał wszystkie kasy wymienić (o tym, skąd ten obowiązek wynika, opowiadałem we wpisie Czy po przekształceniu trzeba kupić nową kasę fiskalną?). Spółka wystąpiła z wnioskiem o interpretację indywidualną, czy w takim wypadku przysługuje jej ulga za zakup nowych kas fiskalnych. Pozytywna odpowiedź na to pytanie pozwoliłaby spółce zaoszczędzić ok. 60 tys. zł.

Tymczasem Minister Finansów stwierdził, że ulga nie przysługuje, gdyż:

prawo do skorzystania z ww. ulgi jest prawem przysługującym podatnikowi jednorazowo w trakcie jego działalności gospodarczej, a co za tym idzie, w sytuacji przekształcenia przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną wykonującą we własnym imieniu działalność gospodarczą w jednoosobową spółkę kapitałową, spółka przekształcona – jako następca prawny nie nabywa ponownie prawa do ulgi z tytułu zakupu kas rejestrujących.

Interpretacja indywidualna została zaskarżona od sądu administracyjnego, jednakże WSA przyznał rację Ministrowi Finansów.

NSA stanął jednak na odmiennym stanowisku. Stwierdził, że ulga spółce przysługuje. Przypomniał, że na gruncie Ordynacji podatkowej nowa spółka przekształcona wprawdzie wchodzi z mocy prawa w wynikające z przepisów prawa podatkowego prawa przekształconego przedsiębiorcy, jednak w zakresie obowiązków odpowiada ona na zasadach właściwych dla osób trzecich.

NSA przywołał dwa argumenty przemawiające za tym, że spółce przysługuje ulga:

skoro w wyniku przekształcenia przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną w jednoosobową spółka kapitałową, spółka ta nie przejmuje (kontynuuje) obowiązku prowadzenia ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących to brak podstaw prawnych dla odmowy przyznania spółce ulgi przy zakupie kas, bowiem jest ona podatnikiem, który rozpoczyna ewidencjonowanie zgodnie z art. 111 ust. 4 ustawy o podatku od towarów i usług. Spółka ta nie kontynuuje ewidencjonowania, bowiem nie wstąpiła w obowiązki dotychczasowego podmiotu, a niewątpliwie prowadzenie ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących stanowi obowiązek.

I drugi argument:

Niniejsza kwestia ma jeszcze aspekt praktyczny, czego w ogóle nie dostrzeżono, a co ma znaczenie w kontekście stanowiska przyjętego przez organ i zaakceptowanego przez Sąd pierwszej instancji. Otóż na podstawie § 13 ust. 3 rozporządzenia ministra Finansów z dnia 14 marca 2013 r. w sprawie kas rejestrujących (Dz. U. z 2013 r. poz. 363) fiskalizacja dokonywana jest przez serwisanta kas przez jednokrotne i niepowtarzalne uaktywnienie trybu fiskalnego pracy kasy z równoczesnym wpisaniem numeru identyfikacji podatkowej podatnika (NIP) do pamięci fiskalnej. Oznacza to, że z danej kasy może korzystać konkretny podatnik. W przypadku braku sukcesji uniwersalnej – jak w niniejszej sprawie – powstała spółka nie może posługiwać się danymi podmiotowymi zawartymi w pamięci fiskalnej.

Tym samym odpadł chyba najpoważniejszy koszt przekształcenia.

Wyrok zapadł pod sygnaturą I FSK 726/16.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

On Lemon jest spółką z o. o. sp. komandytową

Marcin Bartyński            20 kwietnia 2018            Komentarze (1)

W zeszłym roku Dziennik Zachodni napisał o historii sporu pomiędzy wdową po Johnie Lennonie a producentem słynnych lemoniad produkowanych w Katowicach (dawniej pod nazwą John Lemon, dzisiaj On Lemon). Prawnicy Yoko Ono mieli zażądać „ogromnego odszkodowania” za naruszenie dobrego imienia zmarłego artysty oraz zabezpieczenia majątku firmy na pokrycie kosztów procesu. Sprawa miała toczyć się w Hadze.

Podobno wszystko zaczęło się od tego, że Yoko Ono w Holandii przez przypadek trafiła na lemoniadę John Lemon, być może ją nawet piła (jednocześnie dziennik zastrzega, że nie wiadomo, czy tak było w rzeczywistości).

Pierwsze roszczenia zostały skierowanego nie do samego producenta, a do kilkunastu dystrybutorów lemoniady. Pętla zaczęła się zaciskać i w końcu producent dostał pozew.

Według słów właścicieli firmy, odnotowanych przez wp.pl, prawnicy Yoko Ono liczyli na miliony euro odszkodowania. Myśleli, że mają do czynienia z dużym przedsiębiorstwem, które okazało się być firmą zatrudniającą 20 osób. Ostatecznie prawnicy przestraszyli się groźby ogłoszenia upadłości firmy i przystali na ugodę: wdowa po Lennonie miała otrzymać kwotę kilkudziesięciu tysięcy euro odszkodowania oraz zobowiązanie właścicieli o zaprzestaniu korzystania z marki John Lemon.

Ugoda została zawarta, pomimo że – jak podaje terazrock.pl – prawnicy dawali polskiej firmie 70% szans na wygranie sprawy. Tym bardziej, że Polacy mieli zarejestrowany znak towarowy John Lemon na terenie Unii Europejskiej. Na portalu możemy przeczytać, że producentów nie było jednak stać na koszty procesu i było za duże ryzyko zabezpieczenia przez sąd majątku przedsiębiorstwa na czas trwania postępowania.

Firma z Katowic chyba skorzystała na tej sprawie, bo przez pewien czas w wirtualnych mediach naprawdę było o niej głośno. Teraz lemoniada jest produkowana pod nazwą On Lemon, a kapsel od butelki jest oklejony naklejką z charakterystycznym symbolem włącznika (kreseczka w kółku, przy czym kreseczka jest w kształcie butelki). No i lemoniada nadal jest sprzedawana w Pasibusie.

Warto wiedzieć, że producent lemoniady działa w formie spółki z o. o. sp. komandytowej. Jak podają na swojej stronie internetowej, pomysł na lemoniadę pojawił się w 2012 r. Sama spółka została zarejestrowana w 2014 r.  Jeden z właścicieli obecnej spółki założył działalność gospodarczą w 2011 r. (wtedy został wpisany do CEIDG).

Zatem możemy się domyślać, że początkowo lemoniada była produkowana przez jednoosobowego przedsiębiorcę. Dalej możemy się domyślać, że wraz z sukcesem przyszły zmiany organizacyjno-prawne i przedsiębiorstwo zaczęło funkcjonować w formie spółki z o. o. sp. komandytowej.

Przekształcenie działalności gospodarczej w spółkę z o. o. sp. komandytową

Jeżeli i ty chciałbyś przekształcić działalność gospodarczą w spółkę z o. o. sp. komandytową, zapraszam do kontaktu – z przyjemnością pomogę!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Jakie dokumenty do KRS przy przekształceniu

Marcin Bartyński            10 kwietnia 2018            Komentarze (0)

Składając wniosek o rejestrację spółki przekształconej, trzeba przygotować cały plik dokumentów – formularze, akty notarialne, oświadczenia i inne.

Od zeszłego miesiąca cały ten plik dokumentów należy uzupełnić o dwa dodatkowe:

  1. dokument obejmujący zgodę na powołanie członka zarządu lub prokurenta oraz ich adresy do doręczeń,
  2. listę obejmującą nazwisko i imię oraz adres do doręczeń albo firmę lub nazwę i siedzibę
    członków organów lub osób uprawnionych do powołania zarządu.

Najczęściej te dwa dokumenty będą niemal identyczne w swej treści z innymi dokumentami, które należy obowiązkowo załączyć do wniosku o rejestrację spółki:

  • dokument obejmujący nazwiska, imiona i adresy członków zarządu,
  • dokument obejmujący nazwisko, imię i adres jedynego wspólnika.

Po co sądowi rejestrowemu lista obejmująca dane osoby uprawnionej do powołania zarządu?

Żeby wiedzieć, kogo karać grzywną w razie niedopełnienia pewnych obowiązków.

Trochę więcej na ten temat napisałem na moim drugim blogu wynagrodzeniewykonawcy.pl. Wpis znajdziesz tutaj.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

CIT spółki przekształconej w związku z dostawą towarów zapłaconych przed przekształceniem

Marcin Bartyński            29 marca 2018            Komentarze (0)

Pewien przedsiębiorca miał taki problem.

Planował przekształcenie w spółkę z o. o. Sporządził już plan przekształcenia. Cały czas nabywał towary i usługi. Wiedział, że na pewno zdarzy się taka sytuacja, że zamówi towar lub usługę przed przekształceniem, cenę lub wynagrodzenie zapłaci w chwili złożenia zamówienia (czyli przed przekształceniem), natomiast towar zostanie dostarczony lub usługa wykonana już po przekształceniu.

No i zaczął się zastanawiać, czy spółka nie będzie musiała opodatkować przychodu z tytułu nieodpłatnych świadczeń, ponieważ spółka otrzyma towar lub usługę, za którą zapłacił ktoś inny.

W związku z tym zadał pytanie dyrektorowi izby skarbowej:

Czy w przypadku wystąpienia przedstawionego zdarzenia przyszłego, tj. skorzystania przez spółkę przekształconą z usług lub otrzymania przez nią dostaw towarów opłaconych w całości przez Wnioskodawcę, po stronie spółki przekształconej powstanie przychód z nieodpłatnych świadczeń?

Dyrektor izby skarbowej wyjaśnił temu przedsiębiorcy, że po stronie spółki nie powstanie przychód z nieodpłatnych świadczeń:

(…) mając na uwadze ww. zasady sukcesji uniwersalnej wskazanej w 93a § 4 Ordynacji podatkowej, spółce przekształconej przysługują wszystkie prawa przedsiębiorcy przekształcanego funkcjonalnie związane z przedsiębiorstwem, a zatem otrzymanie przez spółkę przekształconą usług lub towarów opłaconych przez Wnioskodawcę (przedsiębiorcę przekształcanego) nie będzie wiązało się z powstaniem przychodu z nieodpłatnych świadczeń, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.

Podstawowym warunkiem, aby uznać daną kategorię przysporzenia jako świadczenie nieodpłatne (lub częściowo odpłatne) jest zupełny brak ekwiwalentności (lub jedynie częściowa ekwiwalentność) świadczeń.

W omawianym przypadku otrzymane towary czy usługi nie są otrzymywane nieodpłatnie od podmiotu trzeciego, który je dostarcza – gdyż podmiot ten uzyskał zapłatę dokonaną przez Wnioskodawcę, będące poprzednikiem prawnym spółki przekształconej (interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 28 grudnia 2017 r., 0115-KDIT2-3.4010.307.2017.1.MK).

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Jak w oparciu o spółkę z o. o. sp. komandytową zbudować majątek warty ponad pół miliarda złotych?

Marcin Bartyński            26 marca 2018            Komentarze (0)

W zeszłym roku na listę 100 najbogatszych Polaków trafił Robert Gryn – ze swoim majątkiem wartym 710 mln zł zajął na liście 57 miejsce. W tymże 2017 r. firma Gryna – Codewise – była drugą najszybciej rozwijającą się firmą w Europie.

Chociaż to, co robi, dla niektórych jest nieco kontrowersyjne (jeden z produktów polega na przekierowaniu ruchu w Internecie za pomocą tych wyskakujących okienek), warto krótko prześledzić, w jaki sposób dorobił się takiego majątku.

Codewise nie od początku była własnością Gryna. Gryn dołączył do niej jako czwarty wspólnik. Jednak w wyniku nieporozumień postanowić zakończyć współpracę z dwójką z nich i zmusił ich odsprzedaży wszystkich udziałów. W spółce pozostał z trzecim wspólnikiem.

Obaj rzucili się w wir pracy. Wypracowali sukces firmy.

Wspólnik Gryna po dwóch latach postanowił jednak odejść, podobno wypalił się zawodowo. Jego marzeniem było programowanie, a nie zarządzanie firmą. Odsprzedał Grynowi swoje swoje udziały. Roberta Gryn został sam, było to ciężkie doświadczenie, z którego wyszedł zwycięsko:

Kiedy wróciłem do biura już mi się paliło pod tyłkiem. Zrób, albo zgiń. Po odejściu Bartka zrozumiałem, jak wielki ciężar spoczywał na jego barkach. Wcześniej zupełnie tego nie doceniałem. Z otchłani wyłonił się nowy Rob i zaczął się przepychać jak nigdy wcześniej. Na początku nie poznawałem samego siebie. Szybko stałem się mistrzem realizacji i delegowania obowiązków. Krok po kroku uczyłem się wypełniać powstałą lukę. Wkrótce wiedziałem, że mogę to pociągnąć sam. To było najsłodsze zwycięstwo w mojej karierze (Codewise: Nieopowiedziana historia drugiej najszybciej rosnącej firmy w Europie).

No i w 2017 r. Gryn trafił na listę 100 najbogatszych Polaków. W 2018 r. utrzymał się na tej liście.

Sam Robert Gryn opowiada, że doszedł do swojego majątku dzięki ciężkiej pracy. Praca, praca i jeszcze raz praca. W wywiadzie dla Forbesa powiedział:

Mnóstwo ludzi opowiada o tym, co ma w planach, ale nie są gotowi na ciężką pracę. Sam pomysł jest, za przeproszeniem…

…nic nie wart…

…Możesz mieć najlepszy pomysł na świecie, ale jeśli zrealizujesz go kiepsko, to poniesiesz porażkę. I możesz mieć beznadziejny pomysł, ale jeżeli wyegzekwujesz go dobrze, to odniesiesz sukces. Kluczem do sukcesu jest bowiem egzekucja planu.

Jednak w innymi miejscu mówił, jak w pewnym momencie okazało się, że jest pracoholikiem, pracował po kilkanaście godzin dziennie, cierpiał na bezsenność i przekonał się, że po powrocie z wakacji może w trakcie tygodnia wykonać bardziej efektywną pracę niż w ciągu dwóch miesięcy przesiedzianych w biurze.

Podczas wakacji wpadają mi do głowy najlepsze pomysły.

Opowiadał, w jaki sposób motywuje się do cięższej pracy. Obmyślił metodę, którą określił mianem CDD (Conference Driven Development, rozwój ukierunkowany na konferencje). Wydawał dużo pieniędzy na udział w różnego rodzaju wystawach, na których prezentował swoje produkty – nawet, jeżeli nie były jeszcze ukończone. Z jednej strony może pokazać światu to, co chce sprzedać. Z drugiej strony presja na wykonanie…

CDD zmusza nas do cięższej, szybszej i mądrzejszej pracy w obliczu zbliżającej się terminu dużej konferencji, na którą wydajemy dużo pieniędzy…

I dodaje:

Musisz się na niej pokazać, żeby się wybić.

Kto chce, może zwrócić uwagę na kulturę organizacyjną miejsca pracy Gryna, np. praca przy biurku z miejscem stojącym, a nie siedzącym, a także sprawdzanie maili tylko raz dziennie.

Spółka z o. o. sp. komandytowa

Na koniec – Codewise jest spółką z o. o. sp. komandytową z siedzibą w Krakowie. Otóż można zbudować majątek wart ponad pół miliarda złotych w oparciu o strukturę spółki z o. o. sp. komandytowej.

Jeżeli chcesz zarobić setki milionów złotych i dlatego masz zamiar przekształcić działalność gospodarczą w spółkę z o. o. sp. komandytową, to zadzwoń lub napisz, z przyjemnością Ci w tym pomogę 🙂

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321e-mail: marcin.bartynski@gmail.com